Blog
Pewność siebie

Jak Djoković aplikuje presję? 🙂

Po każdym meczu, który oglądam, mam w zwyczaju włączać konferencję prasową, żeby poznać perspektywę zawodnika. Często oglądam mecze Novaka i prześledziłem mnóstwo wywiadów jego oponentów. Jedna rzecz bardzo mocno wybrzmiewa. Większość z nich mówi, że w meczu odczuwali ogromną presję, na skutek której w końcu pękli.

Zawodnicy opisywali to w ten sposób, że kort wydawał się mały, mieli wrażenie, że muszą szukać ryzykownych rozwiązań, a dodatkowo potęgowało się uczucie, że muszą grać na 100% swoich możliwości, żeby wygrać punkt.

Presja. Presja. Presja…
Każdy niby wie, czym ona jest, a jednocześnie bardzo trudno ją zdefiniować. Ja zrobię to za Ciebie. 

W tym celu stworzyłem akronim PRESJA, rozumiany jako:
P – Punktacja,
R – Return,
E – Energia,
S – Serwis,
J – Język ciała,
A – Analiza.

Możesz się zastanawiać, dlaczego taka nazwa. W psychologii sportu popularne jest używanie akronimów i skrótów. Dostały one wdzięczną nazwę – „lepkie hasła” (Lewandowski, Poczwardowski, 2008), czyli coś, co łatwo zapamiętać.

Z moich obserwacji wynika, że kluczowe jest upraszczanie pojęć psychologicznych i tenisowych, tak aby były zrozumiałe i łatwo zapadały w pamięć. Dzięki temu znacznie łatwiej wykorzystać je później w praktyce – na korcie.

Zacznijmy więc, zanim niepotrzebnie pojawi się u Ciebie presja

AP Photo/Dita Alangkara

P jak Punktacja

Dobry tenisista postrzega mecz nie jako sprint, ale jako przeciąganie liny. W takim siłowaniu się kluczowe znaczenie ma synchronizacja ruchów, strategia, utrzymanie środka ciężkości i umiejętne wykorzystanie pędu.

Żeby „przeciągnąć” przeciwnika, trzeba ciągnąć cały gem, a nie tylko punkty rozgrywane przy przewadze. Podczas break pointa bardzo łatwo jest być skoncentrowanym. Sztuką jest zauważanie tych momentów, które mogą mieć ogromny wpływ na kierunek i wynik meczu, po to, żeby grać „z wynikiem”, a nie „przeciwko niemu”.

Jedną z najbardziej niedocenianych faz gema jest dobre otwarcie. Wygranie pierwszego punktu bardzo często narzuca przeciwnikowi Twoje warunki gry i zmusza go do zmiany własnych. Im szybciej pokaże plecy, tym lepiej. Dlatego warto grać pierwszą piłkę ze szczególną dbałością.

W ten sposób zwiększasz szanse, że rywal pomyśli:
„Kurczę, to chyba nie mój dzień…”.

Oczywiście dotyczy to nie tylko skali mikro, ale również makro. Djoković ma fantastyczny rekord w domykaniu meczów, gdy prowadzi 2:0 w setach. Ta góra zaczyna się wtedy wydawać coraz bardziej stroma i niewielu zawodników jest w stanie się na nią wspiąć.

Novak Djoković: „Podczas finału Australian Open 2019 z Rafą zależało mi na tym, żeby dobrze wejść w mecz i od razu wysłać sygnał, kto tu rządzi.”

Mikroporadnik:

Twój przeciwnik z całą pewnością mobilizuje się podczas przewag. Waga tego punktu jest oczywista i rozgrywa się go bardzo starannie. Dzięki znajomości koncepcji „ukrytej przewagi”, jaką jest początek gema lub seta, możesz w ogóle nie doprowadzać do stanu przewagi. Brzmi zachęcająco, prawda? 🙂

Asanka Brendon Ratnayake/AP

R jak Return

Dobry, długi i powtarzalny return jest kluczowy w neutralizowaniu serwisu rywala. Komentatorzy są zgodni, że to właśnie to uderzenie pozwoliło Djokoviciowi przez lata sukcesywnie „dobierać się” do przeciwników.

Nic tak nie odbiera pewności siebie, jak wykorzystanie siły przeciwnika przeciwko niemu samemu. A właśnie z tego Serb słynie. Im ktoś lepiej serwuje, tym on… lepiej returnuje.

Wszystko zaczyna się od szerokiej postawy ciała, która „kotwiczy” tenisistę w ziemi i jednocześnie zawęża serwującemu pole serwisowe. W trakcie meczu nie należy zbyt mocno przywiązywać się do jednej pozycji returnowej. Im więcej zmian, tym więcej niepewności po stronie serwującego.

Dzięki temu zwiększa się szansa na „wejście” do jego głowy, bo zaczyna koncentrować się nie na tym, jak najlepiej zaserwować, ale gdzie tego nie robić. Parafrazując Borisa Beckera – returnujący musi zamieszkać w głowie serwującego.

Novak Djoković: „Moje najlepsze uderzenie? Myślę, że return.”

Mikroporadnik:

Podczas treningów poproś trenera, aby serwował koszyk piłek z linii pola serwisowego. Piłka będzie leciała szybciej, czasu na reakcję będzie mniej, a to znacząco poprawi jakość returnu. Następnie zacznij dużo ćwiczyć return i kolejne uderzenie po returnie tzw. Return +1. 🙂

Twórca: IZHAR KHAN | Podpis: AFP Copyright: AFP or licensors

E jak Energia

Novak wie, że energia zasila ciało, emocje i głowę. Ten, kto potrafi lepiej nią zarządzać w trakcie meczu, ma większe szanse grać swój najlepszy tenis przez długi czas.

Dlaczego Novak – jak sam mówi – „lubi swoje szanse” w meczach do pięciu wygranych setów? Mimo upływu lat, w przygotowaniu motorycznym i odnowie biologicznej nie ma sobie równych.

Nie można zużyć energii, której się nie posiada. Elektrownia nie ma energii – ona ją wytwarza. Pomyśl o swoim ciele jak o elektrowni, której zadaniem jest produkować i magazynować energię przez cały mecz.

W trakcie spotkania regularnie uzupełniaj płyny, pij szejki, jedz suszone owoce, banany i stosuj techniki oddechowe, dzięki którym będziesz generować energię poznawczą, emocjonalną i fizyczną.

Novak Djoković: „Tenis jest grą, w której mały spadek energii może słono kosztować. Najlepiej utrzymywać ją na równym poziomie. A jeśli pojawi się dołek – trzeba natychmiast reagować.”

Mikroporadnik:

Porażka w przygotowaniach to przygotowywanie się na porażkę. Upewnij się, że Twój termobag zawiera odpowiedni prowiant. Jeśli to dla Ciebie trudne, kilka dni przed meczem przygotuj checklistę i trzymaj się jej. 🙂

ASANKA BRENDON RATNAYAKE, AP

S jak Serwis

Serwis jest najbardziej kompleksowym uderzeniem w tenisie – i jednocześnie najtrudniejszym do poprawy. Żaden inny element nie zawiera tylu składowych, które muszą harmonijnie zgrać się ze sobą, aby serwis był skuteczny.

Dlatego juniorzy często niechętnie wprowadzają zmiany w tym elemencie. W efekcie serwis bywa „przemycany” na końcu treningu, tylko po to, by odhaczyć go na liście. Mistrzowie patrzą na to zupełnie inaczej.

Serwis to jedyne uderzenie, na które przeciwnik nie ma wpływu, a jednocześnie ma ono kolosalne znaczenie dla przebiegu meczu. Serwis wygrywa i przegrywa mecze.

Djoković przeszedł w tym elemencie ogromną ewolucję – szczególnie podczas współpracy z Borisem Beckerem. Niemiec uświadomił mu, że bez solidnego serwisu nie da się seryjnie wygrywać turniejów wielkoszlemowych, bazując wyłącznie na długich wymianach. Dlatego bardzo mocno skupili się na szybszym wygrywaniu punktów, wykorzystując schemat „Serwis +1”. 

Novak Djoković: „Dużo mówi się o moim backhandzie i returnie, a serwis bywa niedoceniany – zwłaszcza w kontekście kierunków.”

Mikroporadnik:

Jak mówi stare tenisowe porzekadło: „Jesteś tak dobry, jak Twój drugi serwis”. Zadbaj o to, by był pewny i wolny od lęku przed „deblem”. Dopiero wtedy w pełni wykorzystasz potencjał pierwszego podania. Następnym krokiem będzie skupianie się na szukaniu forehandu po dobrym serwisie. 🙂

(AP Photo/Aaron Favila)

J jak Język ciała

Mecz tenisowy nie zaczyna się przy pierwszym serwisie i nie kończy na uścisku dłoni. Gra zaczyna się poza kortem, trwa przez cały rytuał przedmeczowy i kończy się dopiero w hotelu.

Novak wie, że tenisiści nieustannie wymieniają się informacjami, a mowa ciała ma tu kluczowe znaczenie. Działa ona:

  • zewnętrznie – wysyłając sygnał przeciwnikowi,
  • wewnętrznie – regulując emocje i wzmacniając pewność siebie.

Serb nie zostawia tego aspektu przypadkowi. Nie człapie między punktami z główką rakiety skierowaną w dół. Taka postawa jest kontrproduktywna i wzmacnia negatywne nastawienie. Zamiast tego porusza się pewnym krokiem, z uniesioną głową, ramionami cofniętymi do tyłu i zdecydowanym krokiem.

Novak Djoković: „Na początku kariery przegrywałem z Rafą jeszcze w szatni. Dopiero później zrozumiałem, że to część gry i że mecz już się rozpoczął. Musiałem się tego nauczyć i odrobić swoją pracę domową.”

Mikroporadnik:

Nagraj swój sparing i obejrzyj go bez dźwięku. Przeanalizuj swój język ciała – zwłaszcza momenty, w których pewność siebie rosła lub spadała. 🙂

Izhar Khan, AFP

A jak Analiza

Mądrzy gracze obserwują przebieg meczu, kodują informacje i wiedzą, jak je wykorzystać. Djoković nauczył się od taktyka Craiga O’Shannessy’ego z którym pracował w latach 2017-2019, że najważniejszą osobą na korcie jest przeciwnik.

Dlatego w jego sztabie mniej mówiło się o tym, jak wygrać, a więcej o tym, jak sprawić, by rywal przegrał. To podejście nakłada ogromną presję na przeciwnika. Novak przenosi punkt ciężkości z , „jak wygrać mecz” na „jak uprzykrzyć rywalowi życie”. Różnica wydaje się trywialna, ale jest znacząca.

Nie trzeba grać dobrze.
Wystarczy, że przeciwnik gra słabiej.

Nie trzeba grać perfekcyjnie.
Wystarczy, że się gra wystarczająco dobrze.

Nie trzeba trafiać same winnery.
Wystarczy zmuszać rywala do błędów.

Novak Djoković: „Chcę być jak woda – dostosowywać się do wszystkiego i wszystkich.”

Mikroporadnik:

Żeby lepiej zrozumieć, co się dzieje podczas meczu – własną grę, grę przeciwnika i wzajemne oddziaływanie tych elementów, podczas przerwy międzygemowej zadaj sobie pytanie: „Co kto komu robi?”. Dzięki temu będziesz rozwijał swoje tenisowe IQ i lepiej rozumiał dlaczego wygrywasz punkty i jak je tracisz. 🙂

Podsumowanie

Komentator Karol Stopa często nazywa Serba „kameleonem” i „mistrzem taktycznej dyscypliny”, a Dawid Olejniczak podkreśla, że Djoković „wygrywa w swoim stylu – bez fajerwerków, ale skutecznie”.

Mam nadzieję, że po tym wpisie lepiej rozumiesz, jak Novak wykorzystuje PRESJĘ, by wygrywać z rywalami. To potężny żywioł, który zamienił go w maszynę niemal nie do zatrzymania.

Zachęcam Cię do wdrożenia tej koncepcji – możesz się zdziwić, jak często będziesz wybijał przeciwnikom tenis z głowy. 🙂