Blog
Koncentracja

Zastanawiałeś się kiedyś ile jest tenisa w tenisie? 🙂

Zastanawiałeś się kiedyś, ile jest tenisa… w tenisie?

Jeśli grasz, to pewnie zdarzyło Ci się na korcie na chwilę „odpuścić ruch”, po czym z oddali usłyszeć głos trenera:
„Biegaj! Na korcie się biega. To nie golf, gdzie się stoi!”

Pocieszę Cię — może jednak Twój trener nie miał do końca racji (haha).

Bo tenis ma więcej wspólnego z golfem, niż mogłoby się wydawać.

Nie chodzi tylko o biomechanikę ruchu, koordynację oko–ręka czy fakt, że są to sporty indywidualne — czasem słusznie nazywane „samotnymi”.
Chodzi o coś mniej oczywistego.

Tenis i golf – więcej łączy, czy dzieli obie te dyscypliny?

Co naprawdę robisz przez większość meczu?

Według obliczeń dr Glorii Spitalny, psycholog z Bostonu, aż 86% czasu golfista spędza… pomiędzy uderzeniami.

W tenisie jest bardzo podobnie.

Szacuje się, że podczas dwugodzinnego meczu zawodnicy realnie grają przez około 30 minut.
Reszta czasu to przerwy między punktami — wypełnione myślami, emocjami i reakcjami, które często nie mają nic wspólnego z tym, co dzieje się na korcie (Weinberg, 2006).

To właśnie te krótkie momenty — między punktami — mogą najbardziej wpłynąć na Twoją grę.

W tym artykule przyjrzymy się:

  • czym jest rutyna międzypunktowa,
  • dlaczego ma tak duże znaczenie,
  • i jak możesz stworzyć własną, skuteczną rutynę.
Teraz już wiesz, czemu na tenis mówi się „sport ręcznikowy”.
SUZANNE PLUNKETT/REUTERS

Co to jest rutyna międzypunktowa?

Rutyny przygotowawcze definiuje się jako uporządkowaną sekwencję zachowań motorycznych, poznawczych i emocjonalnych, wykonywanych w określonej kolejności bezpośrednio przed zadaniem (Moran, 1996).

Brzmi naukowo — ale w praktyce chodzi o coś prostego.

To zestaw działań, które pomagają Ci:

  • wrócić do koncentracji,
  • opanować emocje,
  • przygotować się do kolejnego punktu.

Skuteczna rutyna zawiera trzy elementy:

  • emocjonalny (regulacja napięcia),
  • poznawczy (myśli, decyzje),
  • fizyczny (ciało, oddech, ruch).

Zazwyczaj trwa od 5 do 25 sekund — czyli dokładnie tyle, ile masz między punktami.

3R:

Rozwiązanie: Wyodrębniony wzorzec zachowania jest serią wyraźnie pozytywnych reakcji fizycznych mających miejsce natychmiast po zakończeniu punktu. Ten sposób zachowania jest znakomitym bodźcem do szerszego przypływu pozytywnych emocji.

Relaks: Ściśle określona seria zachowań mających na celu odnowę i relaksację po stresie spowodowanym poprzednim punktem.

Rytuał: Szereg zachowań mających na celu pomóc zawodnikowi w osiągnięciu odpowiedniej koncentracji i w przygotowaniu do rozpoczęcia następnego punktu.

Własna rutyna międzypunktowa

1. Rozwiązanie

Czas trwania:

Do 5 sekund i rozpoczyna się natychmiast po zakończeniu punktu.

Cel:

Reakcja behawioralna (fizyczna) i poznawcza (myślowa), która ułatwia odreagowanie emocji po ostatniej wymianie. W czasie tej reakcji powinniśmy prezentować siłę i pewność siebie, niezależnie od tego, co się przed chwilą wydarzyło.

Co powinieneś robić?

Jest to czas na rozstanie się z emocją wywołaną przegranym bądź wygrany punktem, wykorzystując wcześniej ćwiczony dialog wewnętrzny i symboliczny gest. 

SYTUACJA 1: Jeśli wygrałeś piłkę możesz wykonać ręką z zaciśniętą pięścią ruch pompowania oraz krzyknąć np. „Jazda!”, „Come on!”, „Tak!”, „Naprzód”!
oto: Lukas Coch/AAP PHOTOS
SYTUACJA 2: Jeśli to Ty zepsułeś piłkę, odwróć się plecami do przeciwnika, jakbyś chciał powiedzieć: „Nie ma problemu!”.
Przełóż rakietę do drugiej ręki i trzymaj ją swobodnie, co pomoże się rozluźnić.
Idź spokojnym krokiem, głowa w górze i wróć do gry z prostą myślą: „Następna!”.
Novak Djokovic, Davis Cup Credit imagine: Getty Images
SYTUACJA 3: Jeśli przegrałeś punkt, ponieważ to twój przeciwnik zagrał kapitalnie, to lekko się uśmiechnij bądź poklaskaj mu i powiedz np. „Dobre uderzenie”, „Brawo”. Tego rodzaju reakcja spowoduje obniżenie napięcia.
Twórca: Marko Dimic/PIXSELL | Podpis: PA Images Copyright: Pixsell/PA Images

2. Relaks

Czas trwania:

Od kilku do 10 sekund i początek następuje 3-5 sekund po zakończeniu punktu.

Cel:

Regeneracja energii fizycznej i psychicznej.

Co powinieneś robić?

Jest to czas na ściśle określoną seria zachowań mających na celu odnowę i relaksację po stresie spowodowanym poprzednim punktem.

Kontynuuj energiczny marsz za linię końcową i dopiero tam zwolnij, wychodząc mentalnie poza grę.
W tym czasie rozluźnij ciało, skup się na spokojnym oddechu i skieruj wzrok na struny rakiety lub punkt powyżej oczu.
Pozostań w lekkim ruchu, daj sobie chwilę na reset i wróć do gry z prostą myślą: „spokojnie, następna piłka”.
Photo: AFP

3. Rytuał

Czas trwania:

Do 8 sekund, a początek następuje natychmiast po tym, jak ustawisz się na linii końcowej do serwisu lub returnu.

Cel:

Wprowadzenie ciała i umysłu w stan najwyższej gotowości.

Co powinieneś robić?

Jest to czas na szereg zachowań mających na celu pomóc zawodnikowi w osiągnięciu odpowiedniej koncentracji i w przygotowaniu do rozpoczęcia następnego punktu.

Dla serwującego kluczowe są kilkukrotne odbicia piłki o kort oraz krótka przerwa przed serwisem, która pomaga uniknąć pośpiechu i wejść w powtarzalny schemat.
Wyobraź sobie tor lotu piłki i wykonanie serwisu.
***Ta sama rutyna obowiązuje również przy drugim podaniu i powinna być wykonana w ten sam sposób.
Photo by Jason Heidrich/Icon 
Dla returnującego rytuał to najczęściej lekkie podskoki lub kołysanie się z nogi na nogę, które pomagają w mobilizacji.
Niektórzy dodatkowo kręcą rakietą lub dmuchają w ręce, ale najważniejsze jest skupienie wzroku na piłce po drugiej stronie kortu.
Całość kończy się split-stepem i ruchem do przodu tuż przed uderzeniem serwującego.Author: Daniel Huerlimann  Copyright: x-default

Podsumowanie

W tenisie nie wygrywa się tylko uderzeniami, ale także tym, co dzieje się pomiędzy nimi.
Rutyna międzypunktowa może stać się Twoją przewagą — szczególnie wtedy, gdy mecz toczy się punkt za punkt, a napięcie rośnie.
W takich momentach kluczowe jest zachowanie spokoju i „złapanie się” czegoś pewnego.

Rutyna może przybierać różne formy, ale musi być szyta na Twoją miarę i mieć dla Ciebie sens. 🙂


Pamiętaj: rutyna ma być dla Ciebie, a nie Ty dla rutyny — inaczej łatwo zamienia się w przesąd, który może bardziej szkodzić niż pomagać.